Jak zweryfikować kontrahenta z Azji w 48 godzin
Blokada 142 000 PLN na koncie pośrednika z Szanghaju to nie jest temat z filmu, tylko rzeczywistość jednego z naszych klientów z września 2024 roku. Importowanie towaru bez twardych danych o dostawcy to zwykły hazard, na który Twojej firmy nie stać. Pokażę Ci, jak w dwa dni sprawdzić, czy firma po drugiej stronie globu w ogóle istnieje.
Chiński rejestr NECIPS to absolutna baza
Większość polskich przedsiębiorców zatrzymuje się na sprawdzeniu strony internetowej, która wygląda ładnie, ale nie ma żadnej wartości prawnej. Prawdziwa weryfikacja zaczyna się w National Enterprise Credit Information Publicity System (NECIPS). To tam szukamy numeru licencji biznesowej, który składa się z 18 cyfr. Jeśli dostawca ociąga się z podaniem tego numeru dłużej niż 4 godziny, odpuść temat od razu.
W samym październiku 2024 sprawdziliśmy dla naszych klientów 34 podmioty z prowincji Guangdong. Okazało się, że 9 z nich miało status 'zawieszony' lub figurowało pod adresem, gdzie od 2 lat działa szwalnia, a nie fabryka elektroniki. Raport z takiego systemu jest po chińsku, ale kluczowe są pieczątki i data ostatniego wpisu kapitałowego. Nie szukaj tam pięknych opisów, szukaj daty wygaśnięcia licencji.
Jeśli dostawca nie podaje numeru licencji w ciągu 4 godzin, prawdopodobnie masz do czynienia z pośrednikiem bez biura.
Weryfikacja domeny i cyfrowe ślady
Strona internetowa stworzona 3 miesiące temu to sygnał alarmowy, którego nie wolno ignorować. Używamy narzędzi typu WHOIS, aby sprawdzić, na kogo zarejestrowany jest serwer. Poważna fabryka z Ningbo nie zmienia domeny co pół roku. W 2023 roku wykryliśmy przypadek, gdzie firma twierdziła, że działa od 2008 roku, a ich strona powstała dokładnie 42 dni przed wysłaniem pierwszej oferty do Polski.
Szukamy też śladów na lokalnych portalach typu 1688.com czy Baidu. Jeśli firma mieni się gigantem eksportu, a nie ma o niej żadnej wzmianki w lokalnych mediach branżowych z ostatnich 3 lat, to coś jest nie tak. Często zdarza się, że 'biuro sprzedaży' to po prostu wynajęte biurko w coworkingowym centrum w Shenzhen. To nie musi przekreślać współpracy, ale zmienia Twoją pozycję negocjacyjną i poziom ryzyka.

Pułapka kont bankowych w rajach podatkowych
To najczęstszy błąd: faktura przychodzi od firmy 'Zhejiang Textiles', ale przelew ma pójść na konto w banku na Seszelach lub Brytyjskich Wyspach Dziewiczych. Poważny producent z Chin kontynentalnych ma konto w Bank of China lub ICBC pod tą samą nazwą, która widnieje w rejestrze NECIPS. Każda rozbieżność w nazwie odbiorcy to ryzyko, że Twoje pieniądze znikną bez śladu w ciągu 15 minut od kliknięcia 'wyślij' w systemie bankowym.
W VRS zawsze doradzamy, by poprosić o tzw. 'Bank Reference Letter'. To prosty dokument, który bank wystawia w 48 godzin. Jeśli dostawca twierdzi, że to 'proceduralnie niemożliwe', to kłamie. Mieliśmy sytuację z lipca, gdzie klient uniknął straty 87 000 USD tylko dlatego, że bank w Hangzhou potwierdził, że dane konto należy do osoby prywatnej, a nie do fabryki silników.
Lista 7 źródeł, które musisz sprawdzić
Przygotowaliśmy konkretną listę miejsc, do których zaglądamy w pierwszej kolejności. Oprócz wspomnianego NECIPS, warto sprawdzić platformę Qichacha – to komercyjna baza, która agreguje wyroki sądowe i spory pracownicze. Jeśli firma ma 14 przegranych spraw o niewypłacone nadgodziny w ciągu ostatnich 8 miesięcy, to znaczy, że jej płynność finansowa wisi na włosku.
Kolejne źródła to rejestry celne i bazy importowe typu Panjiva. Możesz tam sprawdzić, czy dany dostawca faktycznie wysyłał towary do Europy lub USA w ciągu ostatniego kwartału. Jeśli twierdzą, że są liderem rynku, a w bazie widnieją tylko 3 małe wysyłki do Uzbekistanu, masz dowód na kłamstwo. Działamy szybko, bo czas to kapitał, a 48 godzin wystarczy, by te dane zebrać i przeanalizować.
Pamiętaj też o weryfikacji certyfikatów CE. Wiele z nich to po prostu grafiki zrobione w darmowych programach. Prawdziwy certyfikat ma numer jednostki notyfikowanej, który sprawdzasz w bazie NANDO. To zajmuje 12 minut, a może uratować Cię przed zatrzymaniem towaru przez polski urząd celny i karami idącymi w dziesiątki tysięcy złotych.
Certyfikat CE sprawdzisz w bazie NANDO w 12 minut. To taniej niż płacenie kar na granicy.


